Sól jako biała śmierć

Powszechnie spożywanie soli kuchennej kojarzy się w świadomości ludzkiej z słonymi paluszkami, chipsami czy solniczka stojąca na stole. Tymczasem okazuje się, że największe ilości soli, jakie spożywamy na co dzień, znajdują się w różnego rodzaju pieczywie, wędlinach, zupach czy sosach – czyli produktów stanowiących podstawowe menu przeciętnego człowieka. Fachowcy od zdrowego żywienia alarmują na całym świecie, iż za duże jest spożycie soli, która przecież nie ma w sobie żadnych praktycznie wartości odżywczych, powoduje natomiast wiele groźnych chorób, na czele z nadciśnieniem tętniczym. Nie na darmo więc na sól od pewnego czasu mówi się w wielu kręgach biała śmierć. Lekarze zalecają maksymalne spożycie soli na poziomie nie większym niż 5 gramów dziennie na człowieka, choć w niektórych krajach normy te są jeszcze niższe – przykładowo w Wielkiej Brytanii norma ta wynosi do 3 gramów dziennie. Tymczasem chociażby w Polsce spożycie soli kuchennej jest dużo wyższe – jedne badania mówią o 10 gramach soli spożywanej na dobę przez obywatela naszego kraju, inne nawet o 15 gramach. Należałoby więc drastycznie zredukować ilość spożywanej soli, a więc przede wszystkim – skończyć z dosalaniem poszczególnych potraw. Okazuje się, że tak zachwalane powszechnie pieczywo razowe potrafi zawierać w sobie nawet 500 mg soli w jednej kromce chleba.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)